Zauważyłem pewne różnice przy eksploatacji Węgierskich maszyn. Węgierskie Taurusy jeżdżą z pociągami ekspresowymi wykorzystując maksymalną prędkość konstrukcyjną wagonów przeważnie jest to 160km/h, ale kursują także na pociągach GySEV-a i nawet zwykłych osobowych. Wszystko zależy od dobranego obiegu maszyny, która jest maksymalnie wykorzystywana w ruchu i nie oczekuje długo na stacji. W Polsce nie ma to miejsca i maszyny zamiast pracować często bezczynnie stoją.
Austriackie maszyny wykorzystywane są wyłacznie z pociągami ÖBB Railjet relacji Budapeszt-Kolonia wykorzystując zalety składów typu Push-pull i maksymalną prędkość konstrukcyjną lokomotywy. Dodatkowo wagon sterowniczy składu został wyposażony w identyczną konsolę i taką samą linię czoła znaną z lokomotywy. Przez co maksymalnie zredukowano koszty związane z obracaniem czoła w składzie Railjet, a czas spędzony na stacjach docelowych zredukowano do minimum.



