Dziś publikuje drugą część bardzo ciekawych zdjęć z czasopisma Vulcan Foudry z artykułem o lokomotywach EU06.

Okładka Volume 5 Number 10 rok 1962. Źródło: http://www.enuii.org

Pierwsza strona artykułu o EU06 w czasopiśmie.
Dziś publikuje drugą część bardzo ciekawych zdjęć z czasopisma Vulcan Foudry z artykułem o lokomotywach EU06.

Okładka Volume 5 Number 10 rok 1962. Źródło: http://www.enuii.org

Pierwsza strona artykułu o EU06 w czasopiśmie.
Nie kradnij, nie rób konkurencji państwu! Za sprawą atrakcyjnych podatków dzisiaj i kiedyś to hasło nabierało szczególnego znaczenia. Kiedy to dwadzieścia kilka lat temu kiedy istniały szczelne granice, a podróż zagranicę była szczególnym wyróżnieniem.
Oglądanie takich obrazków dla mojego pokolenia jest przeniesieniem się w przeszłość i zobaczenie tych wspaniałych czasów demokracji ludowej. Można rzec „Keine Grenzen” było szczególnie obowiązujące.
Oczywiście hasło dwóch myślicieli Marksa i Engelsa „(…) Proletariusze nie mają w niej [tj. w rewolucji komunistycznej] nic do stracenia prócz swych kajdan. Do zdobycia mają cały świat. Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się! (…)” nabierało szczególnego znaczenia – po czesku „Hole dupki, hop do kupki!” (wersja znany żart).
Wracając do tematów kolejowych związanych z filmem to oczywiście widzimy kultowy pociąg przemytniczy z NRD, który szmuglował produkty szczególnie przydatne NRD-owskiej gospodarce tj. czekolada z Berlina Zachodniego, ubranka dziecięce (z pewnością niezwykle wydolna gospodarka NRD dotowana przez ZSSR, mogła wyprodukować takowe dla swoich dzieci) i inne wartościowe rzeczy. Pociąg zwany Beroliną prowadzony po stronie polskiej przez EP05 – był chyba ulubionym celem „Robin Hoodów” NRD-owskich.
Oczywiście warto zwrócić uwagę na wagony i WARS z starą kultową tapicerką i jeszcze raz na niezwykle profesjonalny personel służb granicznych NRD.
Muszę powiedzieć, że już kolejny raz inżynierowie z Rosji mnie dość zaskoczyli, ponieważ zaprojektowali i wybudowali chyba największy wagon piętrowy w Europie?
Jak zapowiada producent – „Вагон предназначен для перевозки пассажиров и обслуживающего персонала на электрифицированных участках железных дорог колеи 1520 мм.” – Wagon przeznaczony jest do przewozu osób i personelu na liniach zelektryfikowanych 1520 mm.
Zastanawiające są też parametry wagonu, który wedle producenta może rozpędzić się nawet do 160 km/h! Producent deklaruje także masę nie większą niż 64,8 tony i długości 26 232 ± 20 mm!
W wagonie zaplanowane jest:
- 30 miejsc w przedziałach 2 osobowych
- 64 miejsc w przedziałach 4 osobowych
- klimatyzacja
- system informacji pasażerskiej
- 3 toalety
- pomieszczenie gospodarcze
- przedział konwojenta
Na temat wyposażenia wagonu nie będę się rozwodził, gdyż jest standardowe dla każdego sypialnego. Warto zwrócić uwagę na to, że RŻD a dawniej SZD (СЖД) nie używały sypialnych wagonów piętrowych – mimo, że wschodnia szeroka skrajnia pozwala na cuda.
Nie mogę uwierzyć, ale mój film zrealizowany na 50-lecie EU06 w Polsce. „Obiegł” cały Internet i znalazł uznanie u wielu pasjonatów kolei. Przeglądam Internet i co chwilę trafiam na linki do filmu. Jeszcze na zakończenie – po raz kolejny chciałem podziękować za głosy oddane na film w konkursie RailFilm 2012.
Jutro zapraszam na premierę krótkiego teledysku z okazji ostatniego przejazdu wagonu pocztowego w Polsce.
PKP Intercity ogłosiło kolejny przetarg na sprzedaż 5 lokomotyw EU07 o numerach: 046, 189, 226, 232 i 235. Warto zaznaczyć, że numer 226 jest pierwszą „śliwką” wycofaną z PKP Intercity, a 235 jest pierwszą siódemką w „nowym malowaniu”.
PKP Intercity znalazło doskonały sposób na efektywne pozbywanie się wycofanego z ruchu taboru. Kto kupi 5 wystawionych lokomotyw – nie wiadomo?
Przetarg na sprzedaż 5 lokomotyw EU07_opubl_ 18_01_2012
EU07-235 z pociągiem TLK mija krakowskie Mydlniki
W ostatnim czasie na stronie stalowowolskiego serwisu ukazał się mój apel o zagłosowanie na mój film, który zakwalifikował się do międzynarodowego festiwalu Railfilm 2012. Informacja o konkursie i głosowaniu ukazała się także na stronie głównej wydziału EAIE i WGGIOŚ, na których studiuje.
Przy okazji chciałem bardzo podziękować za wsparcie i wszystkie oddane głosy na mój film!
Dziś prezentuje bardzo ciekawy znaleziony archiwalny film prezentujący historyczną szybką spalinową jednostkę M494, która w latach 30 XX wieku była szytem techniki. Potrafiła rozpędzić się do prędkości 160 km/h i więcej. Co ciekawe produkowana były w Wrocławskim Pafawagu, który w tym czasie był w posiadaniu Linke-Hofmann-Busch.
Wyposażenie było luksusowe zabudowane z wysokiej jakości drewna, a skład podzielony był na część restauracyjną z wyposażeniem i część z komfortowymi przedziałami.
8 sztuk pojazdów kursowało na trasach:
1) Berlin-Kolonia (FDt 15/16)
2) Berlin-Norymberga-Monachium/Stuttgart (FDt 551/552 i FDt 711/712)
3) Dortmund-Bazylea przez Frankfurt nad Menem i Darmstadt (FDt49/50)
Na obsłudze trasy Berlin – Norymberga kursowały w trakcji podwójnej.

Jednostka jedzie do Wrocławia. Źródło: http://malkiel.blog.cz
Pojazdy spisywały się dobrze jednak problemem był deszcz, który powodował usterki. W późniejszej ekspoloatacji pojawiły się problemy z elementami silnika i nadwoziem.
W okresie II wojny światowej służyły jako transport żołnierzy Wermachtu, a pod koniec wojny większość została odstawiona.
Po II wojnie światowej poszczególne numery pojazdów znalazły się w różnych strefach Niemiec i tak seria 137:
- numeryboczne 273, 278, 852 i 855 trafiły do Niemiec Wschodnich (wtedy strefa okupacyjna ZSSR).
- jednostka 137 – 852 trafiła pod zarząd Kolei Czechosłowackich, gdzie została przerejestrowana jako M494.001 . Pojazd jeździł na trasie Praga – Bratysława.
- jednostka 137 – 855 trafiła do Związku Radzieckiego, gdzie zostały zmienione oznaczenia na DP-14.
- jednostka 137 – 274 trafiła do USA.
- 9 pozostałych jednostek znalazło się w Niemczech Zachodnich i trafiło do DB.
Numery 273 i 278 jeździły w kojeach DR na obsłudze trasy Berlin Anhalter Bahnhof (kiedyś główny dworzec Berlina) – Hamburg.
Koleje niemiecko wschodnie (Deutsche Reichsbahn) kupiły od DB kolejne jednostki, które zostały zatrudnione do obsługi międzynarodowych tras:
Berlin – Warszawa – Brześć („Berolina”)
Berlin – Praga – Wiedeń („Vindobona”)
Berlin – Praga – Budapeszt („Hungaria”)
Berlin – Rostock – Warnemünde – Kopenhaga („Neptune”)
Jak widać pojazdy jeździły do Polski na sławnym pociągu przemytniku z NRD „Berolinie” kursując nawet do granicy ZSSR.
Pojazdy w latach 1963 – 1965 zostały podanne modernizacji otrzymując nowe silniki wyprodukowane w zakładach ČKD Praha. Został zmieniony układ siedzeń na system 0+4 co spowodowało, że zmianie uległa liczba miejsc. Po modernizacji było w klasie I – 48 miejsc siedzących, a w II – 72.
Pod koniec służby jednostki zostały ponownie przenumerowane według nowych zaleceń UIC:
137 – 273 zmieniła oznaczenia na 182 003 – 503 – 004
137 – 278 zmieniła oznaczenia na 182 005-505-006
137 – 853 zmieniła oznaczenia na 182 007-507-008
137 – 856 zmieniła oznaczenia na 182 009-509-010
Jednak w nowym oznaczeniu nie pojeździły już długo, ponieważ zostały zastąpione pojazdami nowej generacji serii VT 18.16. Ostatecznie odstawione zostały w 1982 roku po -46 latach służby.
Przetłumaczone i edytowane z: http://cs.wikipedia.org/wiki/Motorová_jednotka_Köln
Tradycyjnie już po raz 28 odbyła się coroczna pielgrzymka na Jasną Górę kolejarzy z całej Polski. Tradycyjnie jak co roku specjalne pociągi pielgrzymkowe przyjechały z Szczecina, Gdańska, Białegostoku, Przemyśla i Hrubieszowa.
Składy odstawiane były na dwóch stacjach – Częstochowa Osoba i Częstochowa Stradom. Przejazd odbywał się na podstawie biletu wedle taryfy specjalnej, który można było kupić w każdej kasie biletowej w Polsce – bilet w obie strony kosztował 15zł. Warto zaznaczyć, że pociągi były bardzo dobrze zorganizowane czego nie można było powiedzieć o ubiegłym roku. Figurowały także w ogólnopolskim internetowym rozkładzie jazdy PKP jako normalny pociąg TLK dzięki czemu w niedzielę w pociągach do Krakowa jechało wielu studentów.
W 2000 roku podpisano umowę na dostawę 10 sztuk składów zespolonych z wychylanym pudłem z firmą Fiat Ferroviaria. Składy zostały dostarczone do 2004 roku, a w Czechach zarejestrowane jako seria 380. Dwa lata później Pendolino otrzymało dopuszczenia do jazdy na terenie Słowacji i Austrii.
Aktualnie pociągi obsługują 3 główne relacje na trasach:
1) Praga – Pardubice – Ołomuniec – Ostrawa z częstotliwością 7 razy dziennie.
2) Praga – Brno – Wiedeń z częstotliwością 2 razy dziennie.
3) Praga – Brno – Bratysława z częstotliwością raz dziennie.
Pociągi konstrukcyjnie mogą rozpędzić do prędkości 230 km/h jednak z uwagi na prędkości handlowe w Czechach ,które i tak są zdecydowanie wyższe niż w Polsce pociągi jeżdżą 160 km/h.
W początkowym okresie użytkownia składów wprowadzono szeroko zakrojoną kampanię reklamową, która wedle oceny części znawców „PR-u” nie mówię tu o Przewozach Regionalnych – nie należała do zbyt udanych.

Reklama czeskiego pendolino źródło: http://billbordowy.blox.pl
Postawmy sobie pytanie czy czeskie pendolino jest rentowne? Wedle Czechów nie, ponieważ z danych z CD wynika że „wahadełko” kosztuje 300 milionów koron straty tj. około 54 milionów złotych. Główne koszty generuje serwis, który bez wątpienia jest bardzo kosztowny i obsługa kredytu zaciągniętego na nowe składy.
Dziś prezentuje zdjęcie miesiąca, które wybrałem na styczeń. Zdjęcie wybrałem z uwagi na odstawiony przepiękny parowóz Tkw2 Turbo w lokomotywowni Płaszów.
Parowóz nie jest w najlepszym stanie i od wielu lat czeka na dalsze losy w płaszowskiej lokomotywowni. Czy doczeka nie wiadomo?