SU45-213 z zdawką z Zamościa do Rozwadowa Towarowego
SU45-213 z zdawką z Zamościa do Rozwadowa Towarowego
Do Lublina przyjechały lokomotywy SU45-213, 244 i 250. Ta pierwsza może jeździć tylko z pociągami towarowymi, ponieważ zostało nałożone ograniczenie prędkości do 80 km/h. 244 i 250 można spotkać z Hetmanem.
SU45-244 z pociągiem pospiesznym TLK dawny "Hetman"
156 i 228 pozostało jeszcze kilka miesięcy służby i powędrują w krzaki i być może na złom.
SU45-220 z pociągiem towarowym z Połańca przy semaforze wjazdowym stacji Rozwadów Towarowy
SU45-220 z zadawką do Zamościa na stacji Stalowa Wola Południe
Od dwóch miesięcy po podkarpackich i lubelskich szlakach jeździ nowy nabytek czyli SA134-022. Jest to już 6 pojazd tej serii w regionie jak się okazało Miński są nawet niezawodne i wygodne. Zastanawiająca jest ta pusta przestrzeń w pojeździe na której można śmiało rozstawić stół do brydża i rozegrać partyjkę w czasie podróży np. Regio Korona.
W lubelskich SA134 wspominana przestrzeń została zabudowana bardzo „zbędnymi stojakami na rowery” (pociągi do Zamościa cieszą się ogromną popularnością wśród cyklistów). Więc co stoi na przeszkodzie, aby podkarpacki szynobus miał podobne wyposażenie?
Moja hipoteza brzmi następująco – ktoś zapomniał wpisać w warunkach przetargu dodatkowe wyposażenie. Dobrze, że producent domyślił się, że pojazd musi mieć koła i szyby.
Trakcja spalinowa jest najciekawszą i najbardziej różnorodną częścią współczesnego taboru kolejowego eksploatowanego w Polsce. Jednym z ciekawszych tematów są lokomotywy SU45 obsługujące pociągi pasażerskie i towarowe na wschodzie Polski.
2x SU45 (228, 156) prowadzą TLK 31108, dawną "Solinę"
Do niedawna na ścianie wschodniej Polski kursowało kilka pociągów legend takich jak: „Solina”, „Roztocze” , „Hetman”, „Wisłok” – nazwy oczywiście ściśle związane z regionem. Codziennie przez wiele lat na czele pociągów stawały lokomotywy SU45 stacjonujące w kilku lokomotywowniach: Jasło (okresowo), Lublin, Rozwadów i Zamość. Z powodu zawieszenia kursowania pociągów dalekobieżnych na wielu liniach, ocalałe i czynne maszyny zgromadzono na terenie lokomotywowni w Lublinie. 3 lokomotywy: SU45-156, 220, 228 obsługiwały jeden z ostatnich pociągów dalekobieżnych prowadzonych trakcją spalinową.
SU45-156 z TLK 31108 Przemyśl - Warszawa mija podg. Charzewice.
Po zawieszeniu kursowania „Soliny” czaren chmury zebrały się nad przyszłością lokomotyw SU45 w tym rejonie polski. Brak pociągów pasażerskich i niewystarczająca moc do prowadzenia towarowych nie dawały dobrych rokowań na przyszłość. Na szczęście od 1 marca 2011 wznowiono kursowanie 1 pary TLK Zielona Góra-Zamość. Stacjonujące dotychczas w Lublinie spalinowozy zostały oddelegowane do lokomotywowni w Rozwadowie, gdzie przechodzą PK między kursami pociągu. Również z powodu wycofania serii ST44 z obsługi pociągów towarowych na Roztoczu i Lubelszczyźnie zaszła konieczność ściągnięcia dodatkowych lokomotyw, które były by w stanie częściowo zastąpić „Gagariny”. W krótkim czasie lokomotywownia w Lublinie otrzymała SU45-213, 244, 246 (odesłana do Poznania z powody złego stanu) i 250.
W sumie CT Wschodni posiada 6 czynnych lokomotywy o numerach: 156, 213, 220, 228, 244, 250. Pozostałe maszyny oczekują na naprawy główne lub rewizyjne. Są to: SU45-010 i 192 (BZ Warszawa), 021, 126, 172, 173 (PR Lublin) oraz 151, 201 (CT Lublin). W ciągu ostatniego roku skreślono z ilostanu, należące do PKP Cargo lokomotywy: SU45-067, 080, 109, 166, 178, 190, 212 i 247.
SU45-156 na obrotnicy w lokomotywowni Lublin
Niestety czas lokomotyw SU45 dobiega końca – żaden zakład nie przeprowadza napraw rewizyjnych tych lokomotyw. ZNTK Poznań jest w stanie upadłości, a PESA Bydgoszcz oferuje tylko głębokie modernizacje.
SU45-151 stoi odstawiona na tyłach lubelskiej lokomotywowni.
SU45-220 z pociągiem TLK Zielona Góra - Zamość mija kształtowy semafor wjazdowy na stację Stalowa Wola Rozwadów Towarowy.
Pomyśleć, że kiedyś były ładne nazwy pociągów – a teraz mamy bezduszne numerki TLK i coś tam. No albo totalnie absurdalne nazwy takie jak hit poprzedniego sezonu „Alle ceny”, albo tego rozkładu „Akademia portfela”.
Na szczęście PR poszły po rozum do głowy i nazwy porzucone przez IC zaczerpnęły dla swoich pociągów Interregio i kilku Regio.
Lubelskie SA134 według informacji Lubelskiego PR-u pojechały do ZNTK Mińsk Mazowiecki na przegląd okresowy – jako prototypy miały dopuszczenie do ruchu ważne tylko przez 3 miesiące.
Jednak z moich informacji nowe pojazdy miały drobne usterki i z tego powodu musiały zostać skierowane na przegląd i naprawę niedociągnięć.
Niema powodów do paniki, bo pojazdy zostały zastąpione przez sprawne SA103 i SA107. Dodatkowo w pogotowiu znajdują się składy wagonowe, więc raczej Lubelski PR nie wprowadzi KKZ na D29-68. „Miński” na trasę wrócą szybko po naprawie niedociągnięć towarzyszących zawsze w pierwszym roku eksploatacji pojazdu i będą nadal niezawodnie wozić pasażerów.
Niestety obietnice polityków dotyczące reaktywacji połączeń kolejowych do Lubartowa nie zostaną zrealizowane z powodu planowanego gruntownego remontu na trasie Lublin-Lubartów.
Gruntowny remont, który ma podnieść prędkość prędkość do 120km/h został zaplanowany na przełom pierwszego i drugiego kwartału przyszłego roku. Więc stwierdzono, że uruchamianie pociągu na tak krótki okres jest bezzasadne i z tego powodu pierwszy przejazd szynobusu przesunięto na 2011 rok.
Mam nadzieje, że warto będzie poczekać jeszcze jeden rok i dzięki zastosowaniu zasady „raz, a dobrze” pociągi będą bardziej atrakcyjne niż busy. Patrząc na sprawę pod tym kątem można uznać, że jest to przemyślana i racjonalna decyzja. Uruchamianie pociagu na 3 miesiące po to aby potem go zlikwidować z powodu modernizacji D29-30 byłoby oczywistym absurdem.
Powodzenie całego przedsiewzięcia zależy od zainteresowania pasażerów. Zatem wprowadzenie KKA na trasie Lublin-Lubartów na czas modernizacji byłoby dosyć zabawne biorąc pod uwagę liczną konkurencję aronbusów (sic!). Najpierw należy wyremontować tory, perony, oświetlenie, zamontować SSP na przejazdach a dopiero potem uruchamiać pociągi, które będą mogły wykorzystać w pełni potencjał tej byłej wojskowo-carskiej linii.
Wówczas zarówno: komfort i czas przejazdu będzie atrakcyjny dla pasażerów podróżujących do pracy i szkoły z Lubartowa do Lublina. No i najważniejszy koronny argument: pociągi nie stoją w korkach, a wyjazd z centrum Lublina samochodem w kierunku Lubartowa DK19 w godzinach popołudniowego szczytu to jest nawet pół godziny jazdy w żółwim tempie i to tylko w Lublinie! Dodam, że planowany czas przejazdu po remoncie od st. Lublin Główny do st. Lubartów to ok. 27-30 min. z uwzględnieniem wszystkich przystanków po drodze. Zatem zadawanie pytań typu: czym najszybciej po pracy wrócisz po południu z Lublina do Lubartowa jest bezzasadne bo i tak wiadomo, że pociąg wygra nawet z prywatnym samochodem! Dla miłośników historii wojskowości i techniki kolejowej: od zachodniej strony linii nr 30 znajdują się potężne wały ziemne i niewykorzystana spora równia stacyjna na łuku linii wydrążona we wzniesieniu pomiędzy mostem na rzece Bystrzycy a p.o. Rudnik w Lublinie. Nikt nie wie czemu ona miała służyć…być może to była projektowana stacja do rozładunku wojska carskego tłumiącego „rozruchy” czyt. działania niepodległościowe Lublinian, w każdym razie miejsce jest dogodne do ostrzału miasta od północy….
Przedstawiam film z mojego przejazdu SA134-016, który odbyłem wczoraj jadąc do Zamościa przez Lublin. O atrakcjach jakie doznałem w czasie jazdy opowiem w najbliższym czasie w serii postów przekonujących Państwa do kolei.
Drugi z 5 zamawianych SA134 przyjedzie w przyszłym tygodniu do Lublina. Aktualnie w Pesie trwają ostatnie prace przy jego produkcji. Szynobus na trasę do Stalowej Woli Południe wyruszy prawdopodobnie w piątek lub sobotę.
Następne 3 szynobusy o numerach taborowych 017, 018 i 019 będą przekazywane stopniowo do końca roku.
Lokomotywa manewrowania produkowana w latach 1965-1992 roku w zakładach Fablok Chrzanów. Produkowana była dla PKP, przemysłu i w wersji eksportowej dla kolei w Maroku.
Lokomotywa została skonstruowana do prowadzenia ciężkich przetoków i prowadzenia pociągów towarowych /osobowych z prędkością maksymalną 90km/h.
Wyprodukowano także wariant z ogrzewaniem parowym wagonów oznaczony serią SP42, który został zmodernizowany na ogrzewanie elektryczne i zmianę serii na SU42.
Aktualnie lokomotywy serii SM42 są najliczniejszą serią lokomotyw w Polsce, ponieważ zostały wyprodukowane w ilości 1157 sztuk + 230 egzemplarzy serii SP42. Stonki obecnie można spotkać w każdym rejonie Polski przy prawie każdej pracy począwszy do manewrów do prowadzenia ekspresów na mierzei Helskiej.