Od dwóch miesięcy po podkarpackich i lubelskich szlakach jeździ nowy nabytek czyli SA134-022. Jest to już 6 pojazd tej serii w regionie jak się okazało Miński są nawet niezawodne i wygodne. Zastanawiająca jest ta pusta przestrzeń w pojeździe na której można śmiało rozstawić stół do brydża i rozegrać partyjkę w czasie podróży np. Regio Korona.
W lubelskich SA134 wspominana przestrzeń została zabudowana bardzo „zbędnymi stojakami na rowery” (pociągi do Zamościa cieszą się ogromną popularnością wśród cyklistów). Więc co stoi na przeszkodzie, aby podkarpacki szynobus miał podobne wyposażenie?
Moja hipoteza brzmi następująco – ktoś zapomniał wpisać w warunkach przetargu dodatkowe wyposażenie. Dobrze, że producent domyślił się, że pojazd musi mieć koła i szyby.



