Zbliżają się święta wielkanocne i wróciły znane pasażerom tłoki w pociągach spowodowane zbyt ponownie krótkimi zestawieniami składów. Czuje się zobowiązany zadać pytanie kierownictwu PKP Intercity, Przewozów Regionalnych, które przez pół roku totalnie nic nie zrobiły aby poprawić naprawić błędy styczniowe. Odstawione wagony zalegają na bocznicach i nie ruszyły się nawet o metr w kierunku ZNTK. TLK-i nadal kursują w zestawieniu 4-5 wagonów i nie wygląda aby coś się w tej materii w najbliższym czasie zmieniło.
W styczniu grając pozory w ministerstwie transportu podjęto decyzje o wyrzuceniu Andrzeja Wacha (PKP S.A.) potem Grzegorza Nędza (PKP IC) – ostatni oficjalnie sam zrezygnował. Przyszli nowi ludzie podobnie jak poprzednicy obsadzili stołki i przez okres ich urzędowania niewiele się zmieniło.
Za rok w Polsce odbędą się mistrzostwa Europy w piłce nożnej i co będzie? Nie mamy obiecanych autostrad, a kolej jest w opłakanym stanie. Czy dodatkowi goście będę podróżować, może furmankami? Rząd wpadł na genialny pomysł, aby zaoszczędzone pieniądze z przetargów kolejowych przeznaczyć na drogi – już słyszymy, że nasza obrończyni czyli Unia Europejska powiedziała nie!
Ciekawe jak minister transportu będzie się tłumaczył i jakie będą wymówki?
Na koniec cała nadzieja w nowej polityce transportowej UE, która do 2050 roku zakłada zwiększenie udziału przewozów koleją oczywiście kosztem dróg. Spokojnie mamy jeszcze tylko 39 lat, aby zmienić sytuację tylko czy do tego czasu kolej w Polsce będzie istniała?

