Opublikowany z dnia 30 listopada
Od kilku miesięcy zastanawiała mnie na kolejowej mapie dziwna odnoga z węzła Tarnowskiego prowadząca na północ do małej miejscowości Szczucin. Szczególne zainteresowanie wywołał brak niespełna 30 kilometrów, aby linia mogła stać się skrótem z Nowego Sączą przez Tarnów, Szczucin, Połaniec, Kielce i Skarżysko Kamienną do Warszawy. Takie plany są rozważane od 40 lat niestety bez skutku!
Linia mimo, że była znaczenia marginalnego przez całą swoją historię to nie przeszkadzało, aby dziennie kursowały zatłoczone pociągi osobowe dowożące mieszkańców regionu do fabryk w Tarnowie.
Aktualnie władze powiatu dąbrowskiego starają o przejęcie linii od PLK i chcą uruchomić regularne połączenia szynobusem – odciążają przynajmniej trochę zatłoczoną drogę krajową 73.
Początkiem końca linii była transformacja, która doprowadziła do upadku wielu zakładów i przez to na „115-sce” odnotowano drastyczny spadek przewożonych pasażerów z dnia na dzień. Ostatni regularny pociąg osobowy na linii przejechał dnia 2 kwietnia 2000 roku. Przypomnijmy, że 2000 rok był czasem wielkiej „rzezi” pociągów regionalnych w całej Polsce za czasów prezesa Krzysztofa Celińskiego.
Źródło: [1] wikipedia, [2] http://www.pod-semaforkiem.aplus.pl/, [3] http://www.bueker.net/
Ostatni rozkład jazdy linii D29-115
Linia prosta pokazuje brak niespełna 30 km linii, aby został utworzony nowy skrót do Warszawy.


